Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katarzyna Berenika Miszczuk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katarzyna Berenika Miszczuk. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 października 2018

PARANOJA - KATARZYNA BERENIKA MISZCZUK



"Paranoja - czyli obłęd, to przewlekła psychoza z zaburzeniami urojeniowymi przy nienaruszonej strukturze osobowości"


"Paranoja" to druga część cyklu "W lekarskim fartuchu" i jest ona bezpośrednią kontynuacją "Obsesji". Bardzo byłam ciekawa jak potoczą się dalsze losy naszych bohaterów i czy rozpoczęte znajomości będą miały szansę się rozwinąć w coś więcej. 

Tym razem dochodzi w Warszawie do kilku tajemniczych zgonów. Wszystko wskazuje, że w każdym z tych przypadków mamy do czynienia z samobójstwem ofiary. Jest jednak coś co niepokoi Marka Zadrożnego, lekarza medycyny sądowej, na którego stół sekcyjny trafia każda z tych ofiar. Jest to czerwona nitka, znaleziona przy zwłokach. Czy ma to jakikolwiek związek z żydowska kabałą? Początkowo ani policja, ani prokuratura nie biorą pod uwagę tego, że ta niepozorna rzecz może mieć jakikolwiek związek z samobójstwami. Chcą jak najszybciej zamknąć i zakończyć sprawę. Morderca jednak nie pozwala o sobie tak szybko zapomnieć - kolejna ofiara już jednoznacznie wskazuje na to, że wcześniejsze przypadki to nie były samobójstwa, a nieodczytane przez policję przekazy są tym razem skierowane bezpośrednio do dwóch osób - Marka Zadrożnego i Sebastiana Pola. Kim jest morderca i kto będzie jego następną ofiarą, tego oczywiście nie zdradzę.


Tym razem autorka nie umieściła akcji powieści w jakimś konkretnym miejscu, ale ograniczyła się do jednej dzielnicy Warszawy. W tej części zaczynamy lepiej poznawać naszych bohaterów. Ci drugoplanowi wysuwają się na plan pierwszy, niektóre postacie znikają, inne pojawiają się. Tak jak pierwsza część cyklu skupiała się na osobie Joanny Skoczek, tak ta w większości poświęcona jest panom. Sporo jest też w powieści wątków obyczajowych. Oprócz życia osobistego Marka Zadrożego, z bliska przyglądamy się perypetiom zawodowym i osobistym komisarza Sebastiana Pola, doskonałego policjanta, człowieka uporządkowanego i konkretnego. Powoli też wkraczamy do prywatnego życia groźnej pani prokurator Natalii Świetlik, której charakter bynajmniej się nie zmienił, lecz zbroja niedostępności, którą się owinęła zaczyna powoli opadać. Mam nadzieję, że w kolejnej części opadnie ona całkowicie, bo coś czuję, że bohaterką kolejnego tomu cyklu będzie własnie Natalia.

W moim odczuciu "Paranoja" jest lepsza książka niż "Obsesja". Więcej jest w niej elementów kryminału. Czytając czułam  dreszcz niepewności, już nie było mi tak do śmiechu. Autorka naprawdę z ogromną wprawą poprowadziła nas przez całą fabułę, klucząc i zacierając ślady, by na koniec oblać nas kubłem zimnej wody. Jest dynamika, jest niepewność, jest masa zwrotów akcji i co najważniejsze jest pomysł na naprawdę dobry kryminał.




"Śmierć zawsze zostawia po sobie ślady, tak samo jak morderca. My tych śladów szukamy"

OCENA: 8/10


Za możliwość przeczytania książki przed premierą dziękuję Wydawnictwo WAB



czwartek, 11 października 2018

OBSESJA - KATARZYNA BERENIKA MISZCZUK




"Każdy z nas ma jakiś odchył"

Na rynku już niedługo będzie miała swoją premierę druga część szpitalnego cyklu Katarzyny Bereniki Miszczuk "Paranoja". Absolutnie nie mogłam jej rozpocząć nie znając części pierwszej, którą jest właśnie "Obsesja".  Przeniosłam się zatem na chwilę do warszawskiego szpitala, w którym pracuje Joanna Skoczek, rezydentka oddziału psychiatrii. Joanna jest rozwódką i mieszka na warszawskiej Pradze z kotem Kołtunem. Swoje życie dzieli między pracę a dom i ani myśli na razie wdawać się w jakikolwiek romans. Los jednak szykuje dla naszej atrakcyjnej pani doktor sporą niespodziankę. Pewnego dnia Joanna odnajduje w swojej pracowniczej szafce liścik od tajemniczego wielbiciela. Z początku jest tym faktem tylko lekko oburzona, jednak z czasem, w miarę jak otrzymuje kolejne listy, mocno zaniepokojona. Kiedy jednak na terenie szpitala dochodzi do morderstwa pacjentki, a zamordowana kobieta tak jak Joanna ma czarne kręcone włosy - sprawa zaczyna robić się poważna. W wyniku śledztwa okazuje się bowiem, że to nie jest pierwsza zamordowana ciemnowłosa kobieta w ostatnim czasie. Każda ofiara jest pozbawiana po śmierci oka i oznaczona kolejna cyfrą wyrytą na policzku. Kim jest morderca? Czy jest nim dziwnie zachowujący się w stosunku do Joanny salowy i pracownik magazynu w jednym, czy może jej dawny kolega ze studiów, przystojny chirurg, który ma na punkcie lekarki prawdziwą obsesję? A może to ktoś zupełnie jej nieznany lub dopiero co poznany? Tego oczywiście nie zdradzę.

Autorka umieściła akcję swojej powieści w szpitalu nie bez powodu. Wielopiętrowy budynek, stare windy, zaciemnione podziemia, w pomieszczeniach których znajdują się szatanie dla personelu, to doskonała sceneria dla mrocznych wydarzeń. Dodatkowo nasza bohaterka jest psychiatrą, a więc nie brakuje w jej otoczeniu osób z przeróżnymi zaburzeniami. Jest zatem klimatycznie i odrobinę niepokojąco, lecz humor pomieszany z wątkiem kryminalnym sprawia, iż mimo morderstw i mrocznych zakamarków szpitalnych podziemi nie czuje się w powieści atmosfery grozy, ale zaledwie lekki towarzyszący czytaniu niepokój. Absolutnie nie jest to wadą powieści, ale czytelnicy sięgający po "Obsesję" muszą mieć świadomość, że sięgają po kryminał z elementami romansu, a nie thriller, inaczej mogą się po prostu rozczarować. W pierwszym tomie serii dopiero poznajemy głównych i drugoplanowych bohaterów. Niewiele zatem o nich wiemy. Powoli kształtują się wzajemne relacje, tajemnice z życia prywatnego wychodzą na światło dzienne. Z początku główna bohaterka odrobinę mnie drażniła swoim zachowaniem, z czasem jednak przyzwyczaiłam się do jej sposobu myślenia i działania, choć nie ukrywam, że po lekarce, szczególnie takiej specjalizacji, spodziewałam się mniej infantylnego zachowania. 
Autorka jest z zawodu lekarzem, więc środowisko medyczne nie jest jej obce, wie zatem o czym pisze i to w powieści doskonale jest wyczuwalne, nie zagłębia się jednak w szczegóły pracy personelu i szpitala, a szkoda. 

Książkę czyta się naprawdę przyjemnie i błyskawicznie. Mogę więc z czystym sumieniem polecić ją każdemu, kto pragnie spędzić jeden, bądź dwa wieczory z lekkim, ale niezłym kryminałem z elementami romansu i komedii. Ja od razu zabieram się do czytania "Paranoi", gdyż jestem bardzo ciekawa jak potoczą się dalsze losy naszych bohaterów i z jaką zagadką kryminalną przyjdzie im się zmierzyć.

OCENA: 7/10



Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu WAB