Szukaj na tym blogu

sobota, 1 czerwca 2019

SPRZEDAWCA MARZEŃ - RICHARD PAUL EVANS




 
"Przeszłość nas nie opuszcza, ale my możemy opuścić ją. Nasza przeszłość nie jest nami bardziej, niż my jesteśmy drogą, którą tu przyjechaliśmy. Jest skończona, istnieje tylko tu"


Książka "Sprzedawca marzeń" Richarda Paula Evansa cierpliwie czekała na swoją szansę. Kiedy dowiedziałam się, że na początku czerwca będzie miała premierę druga część trylogii "Opowieści sprzedawcy marzeń" wiedziałam już, że nadszedł czas by wreszcie sięgnąć po cześć pierwszą. To, że nie zrobiłam tego wcześniej uważam za mój wielki błąd. 

Charlesa Jamesa poznajemy w chwili, gdy już wyruszył w swoją podróż legendarną drogą Route 66. Nie wiemy jednak co go do tego skłoniło, ani tego, jaka jest jego historia życia. Mamy jednak szansę się tego dowiedzieć. James postanawia bowiem opowiedzieć swoją historię spotkanemu w podróży pisarzowi, stawiając jednak kilka warunków. Książka nie zostanie wydana bez zgody Charlesa, ma zostać napisana w pierwszej osobie, a pisarz ma spisać całą opowieść, łącznie z historią jego wczesnego  życia. Tak więc po kilkudziesięciu spotkaniach i trzech latach od poznania wędrowca, historia życia Charlesa Jamesa opowiedziana jego słowami została opublikowana. A tak wyglądało jego życie....
Charles James to człowiek, który wychował się w skrajnej biedzie. Inteligentny i uparty marzyciel, którego jedynym celem było wyrwanie się z tego patologicznego rodzinnego środowiska. Pewnego dnia mu się to udaje, porzuca swoje nazwisko i jako nowy "on" wyjeżdża do słonecznej Kalifornii. Poznaje swoją przyszłą żonę, staje na nogi, los zaczyna się do niego uśmiechać. Zmienia się całe jego życie, zaczyna zarabiać naprawdę wielkie pieniądze, które nie do końca są uczciwie zdobyte. Charlesowi to jednak nie przeszkadza, gdyż wraz ze zmianą statusu społecznego, zmieniły się także jego życiowe priorytety. Teraz już nie człowiek i rodzina są dla niego najważniejsze, ale pieniądze. Sam siebie nazywa iluzjonistą a świat tanią sztuczką magiczną, zabawą cieniami i lustrami. Przyczynia się do wielu ludzkich tragedii, bez skrupułów pozbawia ludzi oszczędności życia. Człowiek nie znaczy dla niego nic - władza i pieniądze znaczą wszystko.
W tej części serii poznajemy życie naszego bohatera - od nieszczęśliwego dzieciństwa spędzonego w Ogden w stanie Utah, poprzez spektakularny zawodowy sukces, aż do chwili, która zaważyła na całej jego przyszłości. Chwili, która stała się iskrą podpalającą lont zmian w umyśle Charlesa i która była początkiem, tym jednym uderzeniem, dzięki któremu na zlodowaciałej tafli duszy, pojawiło się pęknięcie. 

To jest moje pierwsze spotkanie z twórczością Evansa. Nie mam pojęcia dlaczego jeszcze nigdy nie sięgnęłam po żadną z jego książek. Do "Sprzedawcy marzeń" podeszłam więc bez żadnych konkretnych oczekiwań, może tylko z lekkim zaciekawieniem. Nie przypuszczałam jednak, że mam przed sobą książkę, która o życiowych priorytetach i drugich szansach opowie w tak piękny sposób. Autor przyznaje, że fabuła luźno oparta jest na prawdziwej historii. Rzeczywiście Evans spotkał człowieka, który podczas pierwszego spotkania przyznał mu się do tego, że jest grzesznikiem, ale ma nadzieję, że Bóg mu wybaczy. Dzieciństwo Charlesa to fakty z życia nieznajomego, reszta to zainspirowana spotkaniem historia o odkupieniu win i drugiej szansie. Autor z ogromnym wyczuciem i delikatnością pisze o sprawach niełatwych, wręcz dramatycznych. Pozwala nam samym ocenić postępowanie głównego bohatera. Opowiada po prostu jego historię, nie wyrażając własnych opinii. Ale on już zna jej zakończenie, przed nami jeszcze długa droga by ją poznać. Pełna refleksji i życiowych prawd część pierwsza serii "Opowieści sprzedawcy marzeń" kończy się w momencie, w którym Charles zadecydował o porzuceniu swojego dotychczasowego życia i wyruszeniu w drogę, by odkupić swoje winy i znaleźć sens życia, który utracił. Wierzę, że mu się to uda.

"Im bardziej zrywam z dawnym życiem, tym bardziej odnajduję siebie"

OCENA: 8,5/10

 

piątek, 31 maja 2019

OSZUSTWA PAMIĘCI - JULIA SHAW







 "Wspomnienia są naszą najcenniejszą własnością"


W myśl  definicji pamięć to zdolność do rejestrowania i ponownego przywoływania wrażeń zmysłowych, skojarzeń i informacji. Czy jednak wszystko to co pamiętamy lub co mamy wrażenie, że zapamiętaliśmy z przeszłości rzeczywiście się wydarzyło? Czy zapamiętane wydarzenia z dzieciństwa na pewno miały miejsce? Co jest faktem a co oszustwem naszej pamięci?
Na te i inne pytania odpowiada książka dr Julii Shaw, psycholog sądowej i światowej sławy badaczki natury pamięci ludzkiej. To fascynujące w jaki sposób nasz mózg może być oszukiwany, jak pamięta to co nigdy się nie wydarzyło i w jak wymyślny sposób kreuje te fałszywe wspomnienia.
"Oszustwa pamięci" to jednak nie tylko "wspomnieniowe anegdoty". To także poważna naukowa wiedza na temat ludzkiej pamięci wyłożona w czytelny i przystępny sposób. Dowiadujemy się z niej jak funkcjonuje nasz mózg i jak powstają nasze wspomnienia, dlaczego pamiętamy te a nie inne wydarzenia i co sprawia, że są one przywoływane z pamięci w tym a nie innym czasie. 
Fenomen ludzkiego mózgu to nie tylko zapamiętywanie - to także zbawienna umiejętność zapominania złych i traumatycznych przeżyć, podkoloryzowywanie i przeinaczanie faktów. Ten mechanizm obronny naszego mózgu sprawia, że bardzo często tragiczne wydarzenia z przeszłości są zastępowane miłymi wspomnieniami.

Mózg ludzki fascynuje mnie od dawna. Zawsze z ogromnym zainteresowaniem czytałam publikacje związanie z jego funkcjonowaniem. I tym razem było podobnie. Mimo, iż publikacje dotyczące tego najważniejszego organu człowieka nie należą do najłatwiejszych i nie są one książkami, które pochłania się w kilka wieczorów, to ponownie z ogromną fascynacją zanurzyłam się w omawiany temat. Dawkowałam go, analizowałam przeczytane treści i często o nim dyskutowałam. Bo nie ukrywam, że z publikacji dr Shaw dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, o których wcześniej nie miałam pojęcia. Czytając "Oszustwa pamięci" bardzo często zastanawiałam się, jak wiele moich wcześniejszych wspomnień jest oszustwem i jak wiele z nich zostało wykreowanych na podstawie fałszywych skojarzeń, smaku, węchu, obrazu czy sytuacji.
Książka Julii Shaw składa się z dziesięciu rozdziałów, każdy z nich omawia inne szczegóły dotyczące funkcjonowania naszego mózgu oraz związane z nim zasady i koncepcje kształtowania się wspomnień. Pełno w nich faktów, przykładów, pytań i odpowiedzi. Autorka nie przytłacza nas niezrozumiałą dla czytelnika naukową wiedzą, wręcz przeciwnie wszystko jest przedstawione w fachowy i przystępny sposób. 
Myślę, że będę sięgała po tę książkę często. Ogromu wiedzy jaki ona w sobie zawiera, na pewno nie sposób przyswoić po jednorazowym jej przeczytaniu. To wartościowa i mądra publikacja, którą polecam nie tylko osobom zawodowo zafascynowanym ludzkim umysłem, ale też i tym czytelnikom, których ciekawi praca mózgu, pamięci i kształtowania się ludzkich wspomnień.

OCENA: 8/10



Za możliwość przeczytania książki dziękuję
 Wydawnictwu Amber

 

 

poniedziałek, 20 maja 2019

DRAPIEŻCY - DARIA ORLICZ





"Piekło jest puste, a wszystkie diabły są tutaj"


Małe nadmorskie miasteczko, zbrodnia, która prawie do  samego końca nie została odkryta i wszechobecne otulające  okolice zło. Niepokojąco czające się w gęstej mgle, zalegające w duszach, sercach i umysłach ludzi. Śmierć, strata, kłamstwo, upadek moralności, to szczelnie ukrywana przed światem rzeczywistość mieszkańców miasteczka. Tutaj maski noszą wszyscy. Dobry policjant, który odebrał sobie życie, wcześniej zarażając żonę śmiertelną chorobą, stateczny ojciec i kochający mąż, regularnie korzystający z usług prostytutek czy zbuntowany nastolatek, dla którego zabicie drugiej osoby to dobra zabawa. Tutaj nie ma wygranych ani przegranych. Słabi wypadają z gry, a zwycięzcy przechodzą do następnej rundy. Ta historia nie ma jednego bohatera, jest to bowiem opowieść o społeczeństwie, społeczeństwie jakich wiele. Opowieść przerażająca, bo prawdopodobna.

Na obrzeżach miasta, w domu pod lasem, mieszkała młoda kobieta ze znamieniem na twarzy. Stroniła od ludzi, mieszkała sama, pracowała dorywczo. Była świetnym celem. Pewnej nocy do jej domu wtargnęło trzech młodych mężczyzn. To co początkowo miało być tylko żartem, zakończyło się tragicznie. Zgwałcona i porzucona umierała w samotności. W tej zbrodni nie było żadnego sensu. Kto i dlaczego zabił dziewczynę? I kto zapalił na schodach jej domu znicz w kształcie serca, mimo że morderstwo nie zostało jeszcze odkryte?

"Drapieżcy" to trzecia cześć serii "Stracone dusze". Jest to też moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Żałuję bardzo, że najpierw nie przeczytałam dwóch poprzednich części, gdyż wiele wątków jest w niej kontynuowanych. 
Początkowo myślałam, że motyw zabójstwa dziewczyny, będzie w książce motywem przewodnim. Niestety tak się nie stało. Jest on tylko początkiem i zakończeniem tej historii. Jest nawiasem, który obejmuje inne historie opowiadające o moralnych dylematach, złych wyborach, mroku otulającym duszę i wyrzutach sumienia niepozwalających dalej żyć.

Daria Orlicz nie pisze klasycznych kryminałów. Oczywiście mamy zbrodnie, mamy śledztwo i mamy ostatecznie zakończenie sprawy. Brak tutaj jednak policyjnej akcji, czy nagłych jej zwrotów. Dużo natomiast brutalnych scen i patologicznych osobowości. Czytając powieść ma się wrażenie, że to równoległa historia każdego z bohaterów, których jednym wspólnym mianownikiem jest to mroczne miasteczko i atmosfera wyzwalająca w ludziach najgorsze instynkty. "Drapieżcy" to nie jest książka dla wszystkich. Na pewno nie dla wielbicieli klasycznych kryminałów, chociaż kto wie może i oni odnajdą się w tym wielowątkowym mrocznym świecie. Na mnie wywarła ona całkiem pozytywne wrażenie i jeżeli wcześniejsze części serii napisane są w podobnym klimacie, to bardzo chętnie po nie sięgnę.

OCENA: 7/10



Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins



czwartek, 16 maja 2019

DOBOROWA ÓSEMKA ANNY C. - SOPHIE HENAFF






Rozwiązywanie zagadek kryminalnych na wesoło? Dlaczego  by nie. Czasami czuję potrzebę odłożenia krwawego, mocnego kryminału by wraz ze zwariowanymi bohaterami ścigać przestępców z uśmiecham na ustach. Tym bardziej, że jestem fanką francuskich komedii.

Inspektor Anna Capestan znajduje się właśnie na życiowym zakręcie. Wystrzeliła ona o jedna kulę za dużo i teraz czyn ten zaważyć ma na całej jej karierze. Pani inspektor jest genialną policjantką (tak przynajmniej o sobie myśli), doskonale jak dotąd radzącą sobie w pracy (królowa wpadek - czy to coś oznacza?). Mimo tego za swój zawodowy błąd, decyzją komisji dyscyplinarnej została zawieszona. Nie byłoby w tym nic dziwnego - nie ona pierwsza i nie ostatnia - gdyby nie fakt, iż nagle jej sprawa została zamknięta, a inspektor Capestan formalnie przywrócona do służby. Do tego jeszcze powierzono jej nowe stanowisko - ma kierować oddziałem specjalnym, w skład którego wejdą najmniej konwencjonalni policjanci. Co to oznacza w praktyce? Otóż Panie i Panowie witamy w oddziale wszelkiej maści wyrzutków, odpadów policyjnych, ludzi których nie można wyrzucić z pracy. Mamy tutaj miedzy innymi alkoholika, hazardzistkę, wyjątkowego pechowca, zwariowaną pisarkę oraz jej psa Pilou.
Nieudacznicy - nieudacznikami, ale praca w policji polega na rozwiązywaniu spraw kryminalnych, więc i naszym dzielnym policjantom z oddziału specjalnego przyznano kilka nierozwiązanych spraw wierząc, że skupią się oni na nich maksymalnie i nie będą sprawiać żadnych dodatkowych kłopotów. Sęk w tym, że kilka z tych spraw niebezpiecznie zaczyna łączyć się w jedną, a prowadzone śledztwa coraz bardziej zbliżają ich do rozwiązania tej, jak się z czasem okazało, niebezpieczniej zagadki.

Komedia kryminalna to mix jak najbardziej poważnych zbrodni i mniej poważnego ich rozwiązywania. W tym przypadku też jest lekko i zabawnie, ale bez nadmiernie krwawych scen. Tej książki nie czytamy z wypiekami na twarzy, nerwowo gryząc palce. Mamy tu jednak do czynienia z ciekawą sprawą kryminalną, rozwiązywaną niekonwencjonalnymi sposobami. Czasami jest zabawnie, czasami poważnie. Dla mnie to była miła, lekka, ale i wciągająca lektura.
"Doborowa ósemka Anny C." to rozrywka na jeden, góra dwa wieczory. Czyta się ją naprawdę szybko. Jeśli lubicie jedynych w swoim rodzaju bohaterów, lekkie, zabawne dialogi i niebanalne połączenie żartu z powagą śledztwa, to  ta książka na pewno Wam się spodoba. 

OCENA: 7/10



Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Amber

poniedziałek, 13 maja 2019

ESCAPE ROOM - MEGAN GOLDIN





"Ten świat dzieli się na zwycięzców i przegranych - więc wybierz, do których chcesz się zaliczać. I nie myśl za wiele o tych, których po drodze wdepczesz w ziemię. Nie masz wobec nich żadnego długu. Sukces nie jest dla wrażliwych"

Po takie książki sięgam w ciemno. Uwielbiam tajemnice, napięcie towarzyszące rozwiązywaniu zagadki, sekrety, które w trakcie czytania wypływają na powierzchnię, a przede wszystkim uwielbiam odkrywać motyw sprawcy całego tego nieprzypadkowego przedsięwzięcia.

Do windy znajdującej się w nowo wybudowanym, lecz jeszcze nie oddanym do użytku biurowcu, wsiadają cztery osoby, czterech współpracowników prestiżowej firmy zajmującej się finansami, w której to pieniądz jest racją jej istnienia. Świat miliardowych interesów, luksusu i ludzi pozbawionych skrupułów. Dla kariery zrobi się tutaj wszystko, dla pieniędzy jeszcze więcej. Zwabieni podstępem do windy, pełniącej funkcję miniaturowego escape roomu Vincent, Jules, Sylvie i Sam, nawet nie przypuszczają, że własnie teraz przyjdzie im zapłacić za popełnione grzechy, ale nim to się stanie wszystkie ich brzydkie tajemnice wyjdą na jaw. Winda rusza, gra się zaczyna, stad nie ma ucieczki. Pierwszą wiadomością jest napis - "Witajcie w pokoju zagadek. Wasz cel jest prosty: wyjdźcie stąd żywi". Kolejne podpowiedzi pojawią się z czasem, ale czy pomogą w wydostaniu się, czy raczej wprowadzą jeszcze większy zamęt? Kto wpadł na ten makabryczny pomysł i dlaczego zamknął tę czwórkę w tej klaustrofobicznej klatce bez światła, internetu i możliwości ucieczki?

Wydarzenia ukazane w powieści opowiedziane są z dwóch różnych perspektyw - przeszłości i teraźniejszości. Wydarzenia dziejące się tu i teraz to wydarzenia z windy, przeszłość, to życie Sary Hall, byłej, nieżyjącej już pracownicy firmy, w której pracuje zamknięta w windzie czwórka. Od samego początku możemy się więc domyśleć, że jest ona w jakiś sposób powiązana z tą sytuacją, nie wiemy jednak w jaki i komu to zawdzięcza. W miarę rozwoju akcji sytuacja w windzie jest coraz tragiczniejsza. Brak współpracy, zazdrość, obwinianie się nawzajem i w końcu jawna wzajemna wrogość, dodatkowo podsycana  przez organizatora "korporacyjnej rozrywki", powoli zbliża nas do wielkiej katastrofy. Natomiast retrospekcja życia Sary, stopniowo odsłania nam kulisy tej makabrycznej zabawy. 

Ten perfekcyjnie skonstruowany i trzymający w napięciu thriller korporacyjny wciągnął mnie od samego początku. Nie mogłam się wręcz od niego oderwać. Zafascynowały mnie patologiczne osobowości bohaterów i sama kłamliwa atmosfera korporacyjnego świata i dużych pieniędzy. Być może gdyby autorka umieściła akcję powieści w innym środowisku i nieco ja złagodziła, otrzymalibyśmy przeciętny thriller psychologiczny, że sztucznie podkręcanym napięciem, a tak otrzymujemy historię, którą ani na chwilę mnie nie znudziła i która sprawiała, że z każdą przeczytaną stroną chciałam wiedzieć więcej i niecierpliwie wyczekiwałam finału.
Lee Child napisał o tej powieści, że jest fantastyczna i że jest jedną z jego ulubionych w tym roku. Nie wiem na ile możemy tej deklaracji wierzyć. Ja jestem jednak całkowicie przekonana, że "Escape room" zdecydowanie zasługuje na polecenie, jest to bowiem thriller, którego długo nie zapomnę.


"Zabawne, jak łatwo przychodzi nam niedostrzeganie rzeczy, których nie chcemy widzieć"

OCENA: 9/10  




Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Bukowy Las