Szukaj na tym blogu

wtorek, 30 października 2018



"Gra w prawdę została rozpoczęta"



"Polowanie na skarb" to 16 tom włoskiej serii kryminalnej z komisarzem Montalbano w roli głównej. Dużo słyszałam dobrego o książkach Andrei Camilleriego, jednak sama wcześniej nigdy żadnej z nich nie czytałam, cieszę się zetem z faktu, iż chociaż w niewielkim stopniu ale mogłam nadrobić to czytelnicze zaniedbanie. Lepiej późno niż wcale i to dosłownie, bo książka na tyle mi się spodobała, że z chęcią sięgnę po wcześniejsze jej części.

W sycylijskim miasteczku Vigata, mieścinie tak małej, że nie ma jej nawet na mapie, miało miejsce dziwne wydarzenie. Wiekowe i bardzo pobożne rodzeństwo Palmisano pewnego dnia niespodziewanie przepuszcza podwójny atak na mieszkańców miasteczka. W pierwszej kolejności wywieszają oni transparenty z religijnymi groźbami skierowanymi do zamieszkałych miasteczko grzeszników, w drugiej, aby unieszkodliwić siły nacierającego wroga w postaci policji i straży miejskiej, używają broni palnej. Dzielni struże prawa pod wodzą komisarza Montalbano, ryzykując własnym zdrowiem i życiem, obezwładniają dziarskich staruszków zastanawiając się jednocześnie co tam u licha właśnie się wydarzyło. Akcja zakończona, czas wrócić do pracy, a właściwie do nudnych dni w komisariacie, nic bowiem ekscytującego, od czasu szturmu na rezydencję rodzeństwa Palmisano w Vigacie się nie wydarzyło. Jednak pewnego dna  komisarz Montalbano otrzymuje tajemniczy list. Na kopercie wyraźnie napisano drukowanymi literami Dla Salva Montalbana i umieszczono dopisek - Polowanie na skarb. W środku znajdował się wierszyk - zagadka. Początkowo nikt tej wiadomości nie brał na poważnie, z czasem jednak okazało się, że to co wydawało się ponurym żartem, wcale nim nie było, a wręcz przeciwnie, było to zaproszenie do polowania, którego trofeum był krwawy skarb.

Bardzo żałuję, że nim sięgnęłam po "Polowanie na skarb" nie miałam okazji przeczytać choćby kilku wcześniejszych części serii. Pobieżnie zatem znam zależności osobiste i służbowe naszych bohaterów. Nie przeszkadza to w żadnej mierze w rozwiązywaniu wraz z komisarzem zagadki kryminalnej, jednak brak podstawowej wiedzy dotyczącej na przykład życia osobistego Salva Montalbana i jego relacji z kobietami powodował, że trochę byłam zagubiona i zdezorientowana przyglądając się jego osobistym decyzjom. Trudno mi też porównać tę część z wcześniejszymi tomami, będę zatem pisała tylko i wyłącznie o odczuciach towarzyszących mi podczas czytania "Polowania na skarb". 

Biorąc do ręki powieść zawsze najpierw przyglądam się okładce, analizuję ją dokładnie i próbuję odczytać jakieś wskazówki co do zawartej wewnątrz treści. Nie zawsze mi się to oczywiście udaje, tak też było i w tym przypadku. Nie wiedząc dlaczego spodziewałam się sennego kryminału z sympatycznym, aczkolwiek z lekka nudnawym bohaterem (może sprawiły to te surowe, infantylne szkice). Otrzymałam jednak zupełnie coś odmiennego. Montalbano to smakosz kulinarny, któremu nieobce są siarczyste przekleństwa, ryzykowne akcje i szybkie, brawurowe decyzje. Wypija on także morze alkoholu i prowadzi ciekawe dialogi z samym sobą. Mimo iż w tym przypadku, przynajmniej na początku, nie można mówić o szaleńczej akcji powieści, to jednak ta niespieszna formuła ani na moment nie powodowała u mnie senności, zresztą z czasem i sama akcja nabiera tempa, robi się bardziej krwawo i nieprzyjemnie. Ogromną zaletą powieści jest także spora dawka humoru wpleciona w fabułę, która czasami wręcz łagodzi nagromadzone napięcie i oczywiście oryginalni pracownicy komisariatu w Vigacie, którzy nie raz sprawili, że wybuchałam gromkim śmiechem (tu ukłon w stronę uroczego Catarella). 

"Polowanie na skarb" mnie nie rozczarowało. Bardzo podoba mi się styl autora, polubiłam bohaterów i dobrze się czułam w ich towarzystwie. Także zagadka kryminalna mnie zaciekawiła, chociaż udało mi się ją rozwiązać przed czasem. Z przyjemnością sięgnę więc po wcześniejsze książki Andrei Camilleri, by jeszcze bardziej zagłębić się w zbrodniczy sycylijski świat komisarza Montalbano.


OCENA: 7/10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Noir sur Blanc


24 komentarze:

  1. Nie będzie to mój priorytet, ale nie mówię nie. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie do sięgnięcia po tę książkę przywiodła ciekawość, bo wiele mówiło się i pisało o tym autorze i w ogóle o tej serii, i nie żałuję swojej decyzji, miło spędziłam czas przy lekturze - rozumiem Cię jednak doskonale, bo sama także na niektóre książki rzucam się jak wygłodniała, a niektóre czekają cierpliwie na swój czas.

      Usuń
  2. Ciekawa recenzja lecz nie przekonuje mnie ta książka jakoś :) pozdrawiam cieplutko :) www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Najważniejsze, żeby wybierać te książki, które nam odpowiadają i te gatunki, w których czujemy się dobrze :)

      Usuń
  3. Asia, Pawel woeli serial niz ksiazki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pewno sięgnę jeszcze po kilka książek z tej serii a i serial chętnie bym obejrzała, ale z tego co wiem nie jest dostępny w Polsce :(

      Usuń
  4. Już któryś raz trafiam na to nazwisko. Mam ochotę pogrzebać w katalogu bibliotecznym za nim, ale na razie skutecznie mnie zniechęca 5 wypożyczonych książek i kolejna do odebrania w dniu dzisiejszym :D Jak się trochę odkopię to poszukam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będę ciekawa będę Twoich wrażeń z lektury :) Ja również mam stosy nieprzeczytanych książek, które zamiast maleć - rosną, ale pocieszam się faktem, że dni coraz krótsze i będę miała więcej czasu na czytanie, więc jest nadzieja, że i stosiki się zmniejszą :)

      Usuń
  5. Nie znam tej serii, ale może za jakiś czas przeczytam. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. O książce, a tym bardziej o serii zupełnie nie słyszałam.
    Ale przy najbliższej chwili przyjrzę się bliżej, i nie mówie NIE :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Włoska seria kryminalna .... brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oprócz tej książki polecam również "Łzy pajaca", to także cześć włoskiej serii kryminalnej, ale w zupełnie innej odsłonie :)

      Usuń
  8. O matko, co za długa seria. Ale skoro włoska i do tego kryminalna, może warto poznać jej bohaterów? Przyjrzę się tej powieści na pewno :) Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też z chęcią sięgnę po poprzednie tomy i porównam z tym, który właśnie przeczytałam :) Doszły mnie słuchy, że kolejny 17 tom już niebawem ukaże się w Polsce, wnioskuję zatem, że jego 93 letni autor wciąż tworzy :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Jak kryminał to wprost dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurka wodna, szkoda, że trzeba wyczytać wcześniejsze części by mieć pojęcie co się dzieje na bieżąco :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawom kryminalnym brak znajomości wcześniejszych części nie przeszkadza, osobistym odrobinę tak :)

      Usuń
  11. Muszę zacząć tę serię! To coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń