Szukaj na tym blogu

środa, 29 kwietnia 2020

TEGO CI NIE POWIEDZIAŁAM - KELLY RIMMER




"Czas ma to do siebie, że rozmywa kształty naszych wspomnień, jednak niektóre z nich są zbyt wyraziste 
i nie bledną z biegiem lat"

Nieczęsto sięgam po literaturę wojenną. Mimo, iż historie w niej zawarte są w większości fikcją literacką, to jednak tło ich wydarzeń jest jak najbardziej prawdopodobne. Tym razem zaciekawiło mnie to, że o wojennej rzeczywistości w okupowanej Polsce pisze australijska autorka powieści obyczajowych dla kobiet. Skąd pomysł, jak tego dokonała nie zakłamując historii naszego kraju i dlaczego właśnie tam postanowiła umieścić losy swoich bohaterów?
Okazało się, że cała rodzina autorki wywodzi się od zaledwie dwojga ludzi, pary polskich katolików, dziadka i babci od strony matki, których wojna zmusiła do opuszczenia ojczyzny i poszukaniu nowego domu. Tym nowym domem okazała się Australia. Kelly Rimmer bazując na wojennych wspomnieniach swoich dziadków, a także na głębokiej analizie wspomnień innych Polaków żyjących pod okupacją niemiecką i kilkutygodniowych poszukiwaniach i badaniach losów rodziny na miejscu w ojczyźnie swoich przodków, stworzyła piękna i wzruszającą powieść o głębokiej miłości i poświęceniu.
W roku 1942, w syberyjskim obozie młoda kobieta składa przysięgę małżeńską. W Europie szaleje wojna, w obozie szerzą się choroby i głód. Jednak ci młodzi ludzie wiedzą, że muszą podjąć taką a nie inną decyzję, nie wiedzą jednak, że ta decyzja zaważy na całym ich życiu, a kłamstwo leżące u jej podstaw zostanie ujawnione dopiero w następnym stuleciu. 
Ponad siedemdziesiąt lat później mieszkająca w Stanach Zjednoczonych dziewięćdziesięciopięcioletnia Hanna trafia do szpitala po udarze. Z trudem komunikuje się ze światem ale jest świadoma, że są to jej ostatnie chwile życia. Przez te wszystkie lata skrywała przed światem bolesną prawdę. W ostatnim życzeniu prosi swoją wnuczkę Alice, by ta pojechała do Polski i odnalazła miejsca i ludzi z jej przeszłości, i  odkryła co stało się z miłością jej życia Tomaszem Śląskim.

Dwie dzielne kobiety, dwie historie ich niełatwego życia. Babcia i wnuczka. Kłamstwo, tajemnice, miłość i poświęcenie. Autorka naprzemiennie opowiada nam wojenną historię życia Aliny (Hanny) i zmagania z niełatwą codziennością jej wnuczki Alice. Obie silne, uparcie dążące do celu, trochę niepokorne, ale lojalne, o wielkim sercu. Kiedy Alice odkrywa wielką tajemnicę przeszłości babci, odkrywa także całą historię własnego pochodzenia i znaczenie takich słów jak odwaga, lojalność, honor i poświęcenie. 
"Tego ci nie powiedziałam" to przepiękna opowieść, która wciągnęła mnie w swój wir od pierwszych rozdziałów. Z zapartym tchem czytałam historię wielkiej miłości Aliny i Tomasza. Dramatyzm czasów w jakich przyszło im żyć, bestialstwo wojny, walka o przetrwanie, głód, obezwładniający strach i groźba utraty życia, to codzienna rzeczywistość ich rodzin. Decyzje jakie przyszło im podjąć zaważyły na losie nie tylko ich samych. Na naszych oczach rozegra się niejeden życiowy dramat, niejedno życie zostanie brutalnie przerwane, ale też i niejedno ocalone. 

Jestem pod ogromnym wrażeniem pracy jaką wykonała autorka. Polska okresu okupacji hitlerowskiej to nie jest łatwy do opisania temat, a Kelly Rimmer zrobiła to naprawdę doskonale i z ogromnym wyczuciem. Niczego nie upiększa, niczego nie pomija, niczego nie ukrywa. I mimo tego, iż mam świadomość, że ta powieść nie jest dokumentem historycznym, ale fikcją literacką, to tło wydarzeń i przedstawiona w niej wojenna rzeczywistość dostatecznie ukazuje światu bestialstwo i okrucieństwo wojny. 
"Tego ci nie powiedziałam" to książka, która po jej zakończeniu nadal pozostaje w naszych myślach. To wzruszająca historia, którą długo będzie się pamiętało. To opowieść, którą należy przeczytać.

OCENA: 9/10

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję Wydawnictwu Znak Horyzont


środa, 1 kwietnia 2020

TEST NA MIŁOŚĆ - HELEN HOANG



"Ja kocham ciebie, ty kochasz mnie"


"Test na miłość" to kolejna książka Helen Hoang poruszające społeczne problemy ludzi z autyzmem. Tym razem autystycznym bohaterem jest Khai, dwudziestosześcioletni genialny specjalista od finansów, który mimo że nauczył się w miarę poprawnie egzystować w społeczeństwie, nie potrafi nawiązywać relacji z kobietami, a romantycznym związkiem już zupełnie nie jest zainteresowany. Dlatego to jego mama postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i osobiście znaleźć mu żonę. W tym celu udaje się do Wietnamu, by tam spotykając się z młodymi kobietami, przeprowadzić "test na miłość", który jak się później okazuje, przechodzi tylko uboga, niewykształcona i ciężko pracująca w charakterze sprzątaczki i pokojówki My, która dla polepszenia bytu swojej córce zdecyduje się na naprawdę wiele, nawet na ślub z nieznanym sobie obcokrajowcem. Nie przewiduje tylko jednego. Tego, że beznadziejnie zakocha się w mężczyźnie, który nie potrafi odwzajemnić jej uczuć.
"Test na miłość" to urocza i ciepła opowieść o niedopasowaniu społecznym i walce o prawdziwe szczęście i miłość. Zarówno Esme (bo takie imię po przyjeździe do Stanów przybrała My) jak i Khai, maja kłopoty z dostosowaniem się do reguł panujących w społeczeństwie. On z uwagi na swoja chorobę, ona z racji swojego niskiego pochodzenia i braku społecznej ogłady. Dla obojgu jednak ten związek jest wielką szansą na szczęśliwe, pełne miłości życie.
Helen Hoang ponownie opowiedziała nam o trudnym życiu ludzi z autyzmem, o ich wiecznej walce z niedopasowaniem i niezrozumieniem społecznym. Jednak w "Teście na miłość", nie poruszany jest tylko i wyłącznie problem autyzmu. Autorka na przykładzie głównej bohaterki chciała nam także przybliżyć zmagania z losem imigrantów, którzy przybywając do obcego kraju, mimo problemów z komunikacją i różnic kulturowych, krok po kroku próbują ciężką pracą budować swój amerykański sen, wierząc, że mimo przeszkód to im się uda.

Serdecznie polecam :)

OCENA: 7/10

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję
 Wydawnictwu Muza



środa, 29 stycznia 2020

PIERWSZA KREW - CEDRIC SIRE




"Ten koszmar wcale ci się nie śni..."


"Pierwsza krew" to druga książka francuskiego pisarza Cedrica Sire z detektyw Evą Svartą w roli głównej. To połączenie literatury grozy z thrillerem, solidnie doprawione okultyzmem, jest tym co fanów Stephena Kinga, Clivea Barkera i Edgara Allana Poe powinno zadowolić, bowiem właśnie twórczością tych autorów Cedric Sire się inspiruje.


Na przedmieściach Paryża zostaje spalony we własnym mieszkaniu boss narkotykowy. Zbrodnia ta nie wygląda jednak na porachunki mafijne, a na rytuał. Śledztwo prowadzi detektyw Eva Svarta, wciąż ścigana przez demony własnej przeszłości. Wyjątkowość głównej bohaterki polega również na tym, że jest albinoską, kobietą o rubinowych oczach. Zagadka zbrodni z przeszłości łączy się z tą teraźniejszą, a potwory czekające tylko na odpowiedni czas, ponownie atakują.

Podobnie jak w "Gorączce i krwi", pierwszej części cyklu, i tutaj nie brakuje wątków fantastycznych. "Pierwsza krew" jest pełna magii i okultyzmu. Historia rozkręca się powoli, jednak potem nabiera tempa i trzyma w napięciu aż do samego końca. Kolejne fakty wychodzą na światło dzienne, przez co śledztwo coraz bardziej się komplikuje. Jest mrocznie, jest strasznie i jest okrutnie. Autor nie oszczędza czytelnika. Ze szczegółami opisuje wszystkie krwawe i brutalne sceny. 

"Pierwsza krew" to naprawdę mocny thriller, którego lektura od samego początku uświadamia nam, że jeśli przerażają nas brutalne sceny, to nie jest to książka dla nas. Jeśli jednak krwawa zagadka i jej powolne odkrywanie rozpala w was instynkt łowcy, to jest to jak najbardziej odpowiednia lektura na długie zimowe wieczory, pod warunkiem jednak, że nie cierpicie na bezsenność, bo po tym co zaserwował nam autor, niejeden czytelnik będzie miał problem z zaśnięciem. Jestem jednak pewna, ze fani gatunku nie będą zawiedzeni.


"To co przeżyliśmy w dzieciństwie, zostaje w nas najgłębiej. Zwłaszcza strach..."

OCENA: 7/10



Za możliwość przeczytania powieści dziękuję 
Wydawnictwu Dragon

poniedziałek, 30 grudnia 2019

WŚRÓD REKINÓW - NELE NEUHAUS



Nele Neuhaus napisała swój pierwszy thriller finansowy dziesięć lat temu, ale dopiero w tym roku ukazał on się w Polsce. Ponieważ bardzo lubię kryminały tej autorki, to z naprawdę wielkim zainteresowaniem sięgnęłam po powieść "Wśród rekinów", licząc na to, że na ponad siedmiuset stronach znajdę historię, która pochłonie mnie bez reszty.

Alex Sontheim jest bankierem inwestycyjnym w Nowym Jorku, jednak młodej i pięknej kobiecie w finansowym świecie mężczyzn trudno jest się przebić. Pracuje bardzo ciężko by zasłużyć na uznanie, nieustannie walcząc o to by przebić szklany sufit. Dzięki swojej pracy i samodyscyplinie osiąga sukces, zostaje też zauważona przez Sergio Vitaliego, miliardera, który zaczyna ją adorować. Wiele osób ostrzega kobietę przed tą znajomością, w tym burmistrz Nowego Jorku Nick Kostidis. Alex z początku nie zwraca uwagi na plotki krążące wokół osoby Sergio, licząc na to, że znajomość z miliarderem otworzy przed nią niejedne drzwi,  z czasem jednak, gdy bliżej zaczyna przyglądać się jego finansom i dostrzega szereg nieprawidłowości, zaczyna rozumieć, że znalazła się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Akcja powieści zaczyna się w 1998 roku, a więc w czasach zupełnie różnych od tych współczesnych całkowicie opanowanych przez nowoczesną technologię. Inaczej też funkcjonuje dziś świat wielkich finansów. Jednak autorka potrafiła stworzyć tak doskonałe połączenie rozgrywek wewnątrz finansowego świata z wątkiem kryminalnym, że książkę czyta się z naprawdę wielkim zainteresowaniem. Jest ciekawie, mrocznie i niebezpiecznie, i nie tak znowu szybko, bowiem akcja powieści rozgrywa się na przestrzeni trzech lat. W tym czasie uczestniczymy w finansowych przekrętach, w walce o wpływy, nielegalnych interesach i morderstwach. Zaglądamy do świata mafii i skorumpowanych urzędników. Słowem, jest ciekawie i wciągająco.
Nele Neuhaus stworzyła naprawdę wiarygodną historię, napisaną świetnym językiem, z dobrze wykreowanymi postaciami. Oczywiście, że zdarzały się i mniej emocjonujące momenty, które dawały odrobinę wytchnienia czytelnikowi, jednak całość prezentuje się naprawdę doskonale, jak na rasowy thriller finansowy przystało. Tym wszystkim, którzy z chęcią sięgają po tego typu powieści, "Wśród rekinów" spodoba się na pewno. Ci, którzy jeszcze nie wiedzą, czy thriller finansowy ich zaciekawi, polecam tę powieść także z uwagi i na to, że jest to solidna porcja doskonałej lektury, dzięki której będą mogli się przekonać, czy wykreowany przez autorkę świat finansowych przekrętów stanie się ich nowym czytelniczym odkryciem.

OCENA: 8/10


Za możliwość przeczytania powieści dziękuję wydawnictwu Media Rodzina


piątek, 27 grudnia 2019

NA SZLAKU SZCZĘŚCIA - GRAEME SIMSION, ANNE BUIST



"Przeznaczenie mówi wprost do tych, którzy chcą słuchać"


Każdy z nas ma w swoim życiu takie chwile czy wydarzenia, które całkowicie zmieniają nasz sposób myślenia, a czasami zmieniają wręcz całe nasze życie. Jedni te zmiany losu przyjmują bez zastanowienia, inni potrzebują więcej czasu by rozliczyć się z przeszłością i otworzyć na nowe życie.
Camino de Santiago (Droga św. Jakuba) to droga, którą od stuleci przechodzą ludzie z całego świata, chcący zrozumieć siebie, doświadczyć duchowej przemiany, czy też uporać się z wewnętrznymi problemami. 
Zoe, niespełniona artystka, która przyleciała do Francji z Kalifornii, stoi właśnie na rozdrożu. Parę tygodniu temu jej świat legł w gruzach, została wdową z finansowymi problemami i brakiem pomysłu na swoją dalszą osobistą i zawodową przyszłość. Miała nadzieję, że pobyt u przyjaciółki mieszkającej w Cluny, pomoże jej zrozumieć ostatnie wydarzenia i ruszyć do przodu.  Martin, inżynier z Yorkshire, który zostawił za sobą traumatyczny rozwód i wciąż nierozwiązane osobiste problemy, od jakiegoś czasu wynajmuje pokój u przyjaciela w Clumy i także zastanawia się jak wreszcie uporządkować swoje życie by ruszyć do przodu. Oboje chcą więc zacząć nowy rozdział w swoim życiu i oboje, każdy z własnym celem, ruszają osobno pielgrzymim szlakiem Camino. Martin pragnie dotrzeć do samego końca trasy, do Santiago di Compostella w Hiszpanii, Zoe jako przystanek końcowy wyznaczyła sobie granicę francusko-hiszpańską. Przemierzając tę trudną trasę oboje mają nadzieję na to, że Camino ich zmieni, że zmieni całe ich życie i że pomoże zobaczyć to czego do tej pory nie dostrzegli, szansy na znalezienie nowej drogi.

"To nie droga jest trudnością, to trudności są drogą"

"Na szlaku szczęścia" to typowa powieść drogi. Mądra, klimatyczna i pouczająca historia o odnowie, odrodzeniu, przyjaźni i miłości. Jest typowym dziennikiem podróży, którą poznajemy z dwóch perspektyw - Zoe i Martina. Autorzy powieści, którzy w codziennym życiu są małżeństwem, dwukrotnie przemierzyli szlak Camino. Inspiracją do jej napisania były właśnie te dwie wyprawy i ludzie, których tam spotkali.  Zoe i Martin nie idą szlakiem pielgrzymkowym razem, jednak ich ścieżki co jakiś czas się przecinają. Z początku nieufni w stosunku do siebie, z czasem odkrywają, że wspólna podróż przybliża ich do siebie. Razem z pielgrzymami doświadczamy zarówno piękna wędrówki, jak i morderczych trudów, które wiążą się z tą wyprawą. Odczuwamy emocje, które towarzyszą wędrowcom i dogłębnie poznajemy problemy, z którymi muszą się oni zmierzyć w trasie. Droga którą przemierzają i ludzie, których spotykają na trasie, powoli zmieniają ich postrzeganie, zarówno własnej osoby, jak i wydarzeń z przeszłości. Inaczej już patrzą na swoje życie i inaczej już o swoim życiu myślą. 

"Na szlaku szczęścia" to książka, którą należy się delektować. Jest jak wspaniała potrawa, której smaku do tej pory nie znałam, a która z każdym kęsem zyskiwała moje uznanie. Zmusiła do refleksji i wyciszenia. Dla tych, którzy poszukują odpowiedzi na różne życiowe pytania jest to lektura obowiązkowa, tym, którzy lubią powieści drogi, przy czytaniu których czas płynie wolniej, serdecznie tę wyjątkową książkę polecam.


"Długa wędrówka może zmienić człowieka. Długa wędrówka może zmienić wszystko"

OCENA: 8/10


Za możliwość przeczytania powieści dziękuję wydawnictwu Media Rodzina