Szukaj na tym blogu

wtorek, 12 marca 2019




"Możecie uważać mnie za wariatkę, ale nie wyobrażam sobie lepszego sposobu spędzania czasu niż badanie stosu kości, wypreparowywanie zakrwawionego kolana ze świeżo przywiezionych zwłok czy długa sesja fotograficzna rozkładającej się twarzy - albo cokolwiek innego, co zaspokajałoby moją niekończącą się fascynację naszymi kośćmi, mięśniami i ścięgnami"

Emily Craig jest antropolożką sądową. Jest także uczennicą profesora Billego Bassa, twórcy słynnej Trupiej Farmy, pod opieką którego uczyła się zawodu. Przez piętnaście lat pracowała także jako rysowniczka medyczna i sądowa. W późniejszych latach doskonale połączyła oba te zawody.
Kim jest zatem antropolog? Jednym słowem można go określić jako specjalistę od kości. Zwęglone zwłoki, rozkładający się szkielet, czy okruchy w łuparce do kości to własnie przedmioty badań antropologa. 
Emili Craig w swojej książce opisuje śledztwa, w których brała udział i z wielkim zaangażowaniem opowiada o codziennym życiu antropologa sądowego. O chwilach zwątpienia, ale też i triumfu. Pracy ponad siły i ogromnej radości, gdy uda się ustalić i skazać przestępcę winnego okrutnej zbrodni. Każdy rozdział opowiada o innym żmudnym śledztwie prowadzącym do rozwiązania zagadki. Autorka ramię w ramię z policjantami, oficerami federalnymi, naukowcami i lekarzami innych specjalizacji, cierpliwie bada każdy najmniejszy element kostny, dokumentuje dowody, ustala przyczyny śmierci i pomaga w ustaleniu tożsamości ofiary. Z kości można mianowicie odczytać wiek denata, jego płeć, wzrost, wagę a także rasę. Craig bardzo skrupulatnie, wręcz akademicko, opisuje wszystkie czynności jakie wykonuje w czasie swojej pracy. Krok po kroku przeprowadza nas przez procedury "wydzierania tajemnicy zmarłym" w pożarze członków sekty mieszkających na przedmieściach Waco, identyfikacji szczątków tysięcy ofiar po zamachu terrorystycznym na World Trade Center czy w Oklahoma City. Opowiada także o mniej znanych śledztwach, w których uczestniczyła. Każde jednak traktowała jednakowo i z należytą starannością, wyznając zasadę aby nigdy się nie spieszyć i pilnować, by nie przeoczyć żadnego szczegółu.
Mimo ciężkiej tematyki książkę czyta się naprawdę rewelacyjnie. Każdy opisany przypadek jest inny, a każde kolejne śledztwo poszerza naszą wiedzę z dziedziny antropologii sądowej. Chłonęłam tę wiedzę jak gąbka. Czasami czułam się wręcz jakbym stała obok antropolożki i razem z nią odkrywała wszystkie te tajemnice zawarte w kościach zmarłych. Byłam zafascynowana jej pracą. Zdawałam sobie jednak sprawę, że odczuwałam to wszystko tylko powierzchownie. Nie czułam zapachu ludzkich zwłok, ani nie dotykałam zwęglonego szkieletu, nie musiałam oddzielać tkanek miękkich od kości, ani precyzyjnie sklejać rozbitej czaszki, a mimo to czułam jakbym ja sama uczestniczyła w śledztwach, gdyż moja wyobraźnia pracowała na najwyższych obrotach. 
Dla mnie pasjonatki horrorów, thrillerów i krwawych kryminałów, "Tajemnice wydarte zmarłym" to była wręcz lektura obowiązkowa. Spodziewałam się solidnej porcji wiedzy z dziedziny i tę wiedzę otrzymałam. Serdecznie polecam nie tylko fanom gatunku i serialu "Kości".


"Ostatecznie najdłużej zachowują się kości - i można z nich wiele wyczytać, jeśli się wie, jak to zrobić"

OCENA 8/10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję
 Wydawnictwu Znak




10 komentarzy:

  1. Sama w wolnym czasie chętnie bym tę książkę przeczytała! Eh.. żeby tylko znaleźć ten wolny czas i nadrobić zaległości czytelnicze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem :) Jednak jak tylko znajdziesz chwilkę, to sięgnij po te książkę, bo naprawdę warto.

      Usuń
  2. Mam nadzieję, że podołam lekturze emocjonalnie. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz kryminały i wszelkiego typu thrillery to podołasz na pewno :)

      Usuń
  3. W takim razie nie pozostaje nic innego, jak sięgnąć po tę publikację :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę przyjemnej (mam nadzieję :)) lektury. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Swego czasu uwielbiałam Kryminalne zagadki, więc książkę, podobnie jak Ty, pewnie bym szybko pochłonęła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak :) to jest jedna z tych książek, którą się dosłownie pożera ;)

      Usuń
  5. Uwielbiam takie książki. Zapisuję na swoją listę.

    OdpowiedzUsuń